Sounds like a plan

Ona:
kocham Cię
czy w związku z tym możemy wyemigrować w Bieszczady, jeść suchy chleb i zarabiać grosze bez wychodzenia z domu?
On:
tak – możemy
Ona:
to super.to ja tu powiem szefowi, że idę do domu i nie wrócę, ok?
On:
to ja sprzedam komputer i wyciągnę resztę pieniędzy z konta by było nas stać na cokolwiek w Bieszczadach
Ona:
dobra
znam tam jednego gościa, pewnie możemy z nim zamieszkać, strasznie pije, ale gra na gitarze ładnego bluesa
On:
a nie będzie ci smutno że tak daleko od rodziny jesteś?
Ona:
będzie, będę codziennie mówić, jak za nimi tęsknię
z tej tęsknoty napisze wreszcie tę cholerną książkę, ale nikt jej nie kupi…