Tęsknota

Ona (wróciwszy po weekendzie z wyjazdu): – Kochanie, wytłumacz mi, jak to możliwe, że zrobiłeś trzy zmywania, a na stole nadal stoi mój kubek z pietruszką, którą zaparzyłam w piątek?
On: – Bo ja… pamiętałem, że to twoje…
Ona: – I co, tęskniłeś za mną i sobie wąchałeś?
On: – Tak, i spuszczałem się do niego.
Ona: – A, to dlatego takie mętne. Bo myślałam, że zgniło.